GHB, GBL, 1,4-BDO

GHB, GBL, 1,4-BDO

Lipiec 13, 2018 Afterparty 0
Ilustracja Alka Morawskiego

GHB to euforyczny depresant, czyli substancja „spowalniająca” centralny układ nerwowy. Działa podobnie do alkoholu ale niesie jego ryzyka skoncentrowane w 1-2 g/ml przezroczystego plynu.

Z używek na ogół wymienia się kawę, papierosy, alkohol, narkotyki i dopalacze. Okazuje się, że tak jak dopalacze naśladują narkotyki, narkotyki potrafią naśladować… alkohol. Poznajcie GHB, Kwas 4-hydroksybutanowy, który występuje naturalnie w w śladowych ilościach w cytrusach, winie, ludzkim układzie nerwowym i niemal we wszystkich żyjących istotach – w Polsce do 3 lat więzienia za posiadanie. 

GHB bywa postrzegane jako mniej toksyczny zamiennik alkoholu, jednak potrafi być równie niebezpieczne. Wyobraźcie sobie pół litra wódki skoncentrowane w 3 gramy proszku – podobną ilość da się połknąć nawet przez przypadek – pijąc z niewłaściwej butelki. Taki poranek po sylwestrze w Berlinie opisał kiedyś w wiadomości do nas jeden z użytkowników. Wystarczył duży łyk z niewłaściwej butelki, w której wydawało się, że jest woda, a dalej już płukanie żołądka na SORze.  

Na Woodstocku 2015 para trafiła do szpitala po przypadkowym opiciu się… płynem do felg, czyli GBL – „zdopalaczowanym” GHB, bardziej toksycznym i stosowanym jako rozpuszczalnik w przemyśle. Najnowszym wynalazkiem jest BDO, które tak jak i GBL, dopiero w organizmie staje się GHB. Już 1ml tych substancji wystarczy aby wywołać mocne upojenie przypominające alkoholowe. Trzeba uważać z dawkowaniem zarówno tym planowanym, jak tym przypadkowym i niechcianym.

Ponieważ GHB jest depresantem (i to takim, który łatwo przypadkiem przedawkować), należy szczególnie uważać aby nie mieszać go z opioidami, mocnymi lekami oraz przede wszystkim z alkoholem. Jednak nie mniej nieprzewidywalne są miksy ze stymulantami, np. MDMA czy „kryształem”. Kiedy jedna z substancji nagle przestanie działać, najczęściej się okazuje, że poprzednia kreska czy szot to była przeginka i strata kasy.

Jeśli decydujesz się zarzucać, NIE MIESZAJ oraz rozważ kilka najważniejszych kwestii aby ograniczyć ryzyko, zmarnowane pieniądze oraz zmaksymalizować dobrą zabawę: (1) czas działania substancji,  (2) jej faktyczny skład oraz to, (3) w jakiej jesteśmy formie, jakim miejscu i jakich warunkach (set&settings). 

 

ZANIM SPRÓBUJESZ poczytaj, porozmawiaj z bardziej doświadczonymi osobami. Upewnij się, że wiesz, jak powinno zadziałać. GHB/GBL/BDO to substancje, które przypominają alkohol ale ich czas działania i intensywność dawek może znacznie się różnić. Upewnij się, że jeśli masz zamiar spróbować, to nie więcej niż Ty masz na to ochotę.

PRZYPOMNIJ SOBIE czy poprzednim razem ta lub podobna substancja działała tak, jak powinna? Nie? Jeżeli wydaje Ci się, że masz niezwykłą odporność, zachowaj szczególną ostrożność, bo zawsze może trafić się niespodziewanie coś dużo mocniejszego. Najbezpieczniej założyć, że prędzej z dilerem jest coś nie tak, niż z własnym układem nerwowym.

UWAŻAJ NA NIERÓWNE DAWKI, jeżeli planujesz rozpuścić swoją substancję, zawsze upewnij się że całość jest równo wymieszana i wiesz dokładnie, ile zamierzasz zażyć. Nie „zeruj” spontanicznie!

Przede wszystkim zastanów się uczciwie jak się czujesz. Kiedy jesteśmy wyspani, najedzeni i o dobrym samopoczuciu organizm jest znacznie bardziej wytrzymały. Bonusowe punkty za unikanie spontanicznego dorzucania i imprezowanie z osobami, które niekoniecznie są pod wpływem środków psychoaktywnych.

GHB to euforyczny depresant, czyli substancja „spowalniająca” centralny układ nerwowy. Działa podobnie do alkoholu ale niesie jego ryzyka skoncentrowane w 1-2 g/ml przezroczystego plynu.

 

Dawkowanie:

  • GHB 0.5 – 2.5g
  • GBL 0.3 – 1.5ml
  • BDO 0.5 – 1.5ml

 

TAK:

RÓB PRZERWY, Twój mózg potrzebuje czasu na regenerację.

JEDZ I ŚPIJ DOBRZE, duża część efektów ubocznych wynika z zaniedbania się.

NIE:

NIE MIESZAJ z alkoholem, lekami i opioidami (ryzyko zapaści oddechowej) w tym Tramadolem (zwiększone ryzyko padaczkowe), ani stymulantami (znacznie łatwiej przesadzić dobierając dawki).

 

Ilustracja Alka Morawskiego

 

Dodaj komentarz